Gry i puzzle

Jak wybrać pierwszą grę planszową dla dziecka?

Napisał(a) 5 min czytania
Kolekcja kolorowych gier planszowych na podłodze w słonecznym pokoju, zachęcająca do wspólnej zabawy z dzieckiem.

Pierwsza gra planszowa dla dziecka nie powinna być testem znajomości zasad. Najlepiej, gdy staje się krótkim, powtarzalnym rytuałem wspólnej zabawy, do którego dziecko chce wrócić. Wybór warto oprzeć na obserwacji malucha, jego zainteresowaniach i czasie koncentracji, a nie wyłącznie na liczbie zapisanej na pudełku.

Po czym poznać, że dziecko jest gotowe?

Nie ma jednego wieku, w którym każde dziecko powinno rozpocząć przygodę z planszówkami. Niektóre maluchy zainteresują się prostą zabawą już około 18. miesiąca życia, inne będą gotowe bliżej trzecich urodzin. Na początku „grą” może być dopasowanie obrazka, wrzucenie elementu do otworu, rzucenie dużą kostką albo przesunięcie pionka o kilka pól.

Oznaczenie wieku na pudełku jest ważną wskazówką dotyczącą trudności, długości rozgrywki i bezpieczeństwa elementów, ale nie opisuje dokładnie możliwości każdego dziecka. Przed zakupem obserwuj, czy maluch:

  • potrafi przez kilka minut skupić się na obrazku, układaniu lub innej czynności;
  • czeka na swoją kolej, choć potrzebuje jeszcze przypominania;
  • naśladuje ruchy dorosłych lub starszego rodzeństwa;
  • reaguje na proste polecenia i rozumie, że jego działanie wywołuje określony efekt;
  • chce uczestniczyć we wspólnej zabawie przy stole.

Jeśli dziecko szybko odchodzi od stołu, nie oznacza to, że nie lubi planszówek. Być może wybrana gra jest zbyt długa albo wymaga czekania bez aktywności. Na tym etapie lepiej sprawdzą się krótkie tury, duże elementy i czynności angażujące dziecko przez cały czas.

Jak wybrać pierwszą grę planszową dla dziecka?

W sklepie najpierw sprawdź bezpieczeństwo. Małe części nie są przeznaczone dla dzieci, które nadal wkładają przedmioty do ust. Elementy powinny być trwałe, łatwe do chwycenia i pozbawione ostrych krawędzi. W przypadku najmłodszych dobrze działają duże pionki, lekkie kostki i grube kafelki.

Znaczenie ma też oprawa. Proste, kontrastowe ilustracje łatwiej przyciągają uwagę niż plansza pełna drobnych szczegółów. Zwierzęta, pociągi, pojazdy, dinozaury czy bohaterowie znanej bajki mogą zachęcić dziecko do pierwszej partii. Temat nie musi mieć wartości edukacyjnej sam w sobie. Jeśli budzi ciekawość, pomaga rozpocząć rozmowę i utrzymać zainteresowanie.

Poniższe zestawienie pokazuje, jak można stopniować rodzaj zabawy. Podane przedziały są orientacyjne, dlatego zawsze uwzględniaj indywidualne możliwości dziecka:

Wiek orientacyjny Typ gry Czego uczy
2–3 lata Dopasowywanie, sortowanie, proste gry zręcznościowe Rozpoznawania kolorów i kształtów, manipulowania elementami, krótkiego skupienia
3–5 lat Memo, prosta plansza z kostką, gra kooperacyjna Czekania na kolej, liczenia pól, pamięci wzrokowej i wspólnego działania
6 lat i więcej Gry z wyborami, wymianą elementów i prostym planowaniem Podejmowania decyzji, przewidywania skutków i zarządzania zdobytymi elementami

Przykładowo Pierwsza gra. Mniam! wykorzystuje pięć kolorów, obrazki owoców i warzyw oraz dużą kostkę. Dziecko może ćwiczyć rozpoznawanie barw i liczenie, ale nadal wykonuje proste, zrozumiałe czynności. Z kolei memo, takie jak Memo Leśne zwierzątka, można początkowo rozłożyć w mniejszej liczbie par, a później stopniowo zwiększać trudność.

Jak modyfikować zasady, żeby utrzymać zabawę?

Instrukcja opisuje pełną wersję gry, ale pierwsza rozgrywka nie musi od razu wyglądać dokładnie tak, jak zaleca producent. Dziecko może najpierw poznać pionki, planszę i temat, a dopiero później zacząć stosować wszystkie reguły. Rodzic jest w tej sytuacji przede wszystkim towarzyszem zabawy, nie egzaminatorem.

W Monopoly Junior można zacząć od rzucania kostką, przesuwania pionka i kupowania pól, bez szczegółowego tłumaczenia całej ekonomii. Po kilku partiach łatwiej wprowadzić kolejne zasady. Podobnie można wykorzystać elementy memo do samego odnajdywania obrazków albo pozwolić dziecku układać pojazdy z kart w Bata Puzzle Djeco, zanim rozpocznie się właściwą rywalizację.

Najprostsze sposoby dostosowania gry do możliwości dziecka to:

  • ograniczenie liczby pionków, kart, par lub pól wykorzystywanych podczas pierwszej partii;
  • uproszczenie zasad ruchu, na przykład przesuwanie pionka zawsze o jedno pole;
  • pominięcie punktacji, pieniędzy albo dodatkowych kart wydarzeń;
  • skrócenie rozgrywki i zakończenie jej wtedy, gdy dziecko nadal ma ochotę na zabawę;
  • wykorzystanie planszy, pionków i obrazków do swobodnego opowiadania historii.

Nie zmuszaj dziecka do dokończenia partii. Przerwanie gry nie oznacza porażki wychowawczej ani złego wyboru na zawsze. Czasem następnego dnia wystarczy wrócić do krótszej wersji albo pozwolić maluchowi samodzielnie zdecydować, jak będą poruszać się pionki.

Rywalizacja czy wspólna gra?

Rywalizacja nie jest konieczna, żeby dziecko nauczyło się zasad planszówki. Dla malucha wrażliwego na przegraną lepszym początkiem może być gra kooperacyjna. W takim wariancie wszyscy uczestnicy mają wspólny cel i razem próbują go osiągnąć. Nie ma jednego zwycięzcy, który pokonał pozostałych.

Dobrym przykładem takiej formy zabawy jest Wilk i świnki, w której gracze wspólnie budują domek i uciekają przed wilkiem. Podobną funkcję może pełnić Detektyw Miau, gdzie uczestnicy razem szukają poszlak. Dziecko ćwiczy wtedy kolejność ruchów, skupienie i współpracę, ale nie musi od razu mierzyć się z sytuacją, w której rodzic zabiera mu zwycięstwo.

Nie trzeba jednak zawsze specjalnie przegrywać. Dziecko powinno stopniowo doświadczać zarówno sukcesu, jak i niepowodzenia, ale w atmosferze, która pozwala o nich rozmawiać. Rodzic może nazwać emocję, pochwalić ciekawy ruch i pokazać, że przegrana kończy jedną partię, a nie całą zabawę. Warto też pozwolić na rewanż, zmianę wariantu albo wspólne ustalenie, co następnym razem można zrobić inaczej.

Przed zakupem przejdź przez krótki proces:

  1. Obserwuj, jak długo dziecko potrafi skupić się na jednej czynności.
  2. Wybierz temat związany z jego zainteresowaniami.
  3. Sprawdź oznaczenie wieku, wielkość elementów i przewidywany czas partii.
  4. Zdecyduj, czy na początek lepsza będzie rywalizacja, czy wspólny cel.
  5. Zaplanuj możliwość uproszczenia zasad i skrócenia rozgrywki.

Najważniejszym kryterium nie jest liczba umiejętności, które gra ma rozwijać. Jeśli dziecko po partii chce opowiadać o obrazkach, rzucać kostką jeszcze raz albo następnego dnia pyta o powrót do stołu, wybór prawdopodobnie został dobrze dopasowany.

Pierwsza planszówka powinna zostawić po sobie chęć kolejnej zabawy. Obserwuj dziecko, pozwól sobie na modyfikowanie zasad i nie przyspieszaj przejścia do trudniejszych gier. Najważniejsza wygrana to ta, po której maluch chce zagrać ponownie.

Czytaj dalej w tym dziale